Grzegorz Bartosik OFMConv
Warszawa-Niepokalanów

 

Maryja, Matka i wzór dla kapłanów XXI wieku

Treść niniejszej konferencji, zatytułowanej: Maryja , Matka i wzór dla kapłanów XXI wieku ująłem w trzech częściach. Najpierw zaprezentuję syntetycznie wyzwania wobec których musi stanąć współczesny kapłan w Polsce i w świecie. Następnie w drugiej części zostanie ukazana Maryja jako Matka współczesnych kapłanów, a następnie w części trzeciej spróbujemy dać odpowiedz na pytanie o to, w jakich aspektach Maryja może być dla dziś dla kapłanów wzorem.

1. Kapłan wobec wyzwań współczesności

1. Kapłan wobec wyzwań współczesności

Posługa do której Chrystus powołuje kapłanów zawsze wymagała od nich odwagi wobec zewnętrznych przeciwności, całkowitego zawierzenia i zaufania Mistrzowi z Nazaretu, modlitwy, dawania świadectwa, ofiary a także twórczego poszukiwania sposobów, jakimi najlepiej głosić orędzie Bożego Królestwa.

Tak było zawsze od początku istnienia Kościoła. Nie inaczej jest dzisiaj w XXI wieku. Czasy w jakich żyjemy nie są może zbyt łatwe dla wypełniania posługi kapłańskiej, ale nie są też wyjątkowo trudne, np. w porównaniu z okresami najazdów barbarzyńców, czy różnego rodzaju rewolucji, które niszczyły zewnętrzne struktury Kościoła i uniemożliwiały sprawowanie funkcji kapłańskich. Co prawda i dziś są kraje na świecie gdzie Kościół nadal jest prześladowany (zwłaszcza w krajach muzułmańskich). Wszelkie prześladowania są okazją do dawania świadectwa przez chrześcijan i są ziarnem z którego wyrasta Kościół jeszcze piękniejszy i świętszy.

Kapłan jest powołany do tego, aby niezależnie od zewnętrznych okoliczności towarzyszyć wiernym w ich drodze do Domu Ojca, aby dzielić ich radości, smutki, problemy i krzyże. Musi być świadomy trudności , jakie spotyka na swej drodze, ale i znaków nadziei, które towarzyszą naszej wędrówce do Niebieskiej Ojczyzny.

1.1. Znaki nadziei

Powołanie kapłańskie jest najwspanialszym i najbardziej zaszczytnym powołaniem, jaki może zostać obdarowany przez Boga człowiek. Misja bycia „Heroldem Najwyższego Króla”, jak to zostało objawione św. Franciszkowi, jest powołaniem wyjątkowym. Polega ona bowiem na zaangażowaniu całego kapłańskiego życia w to co najważniejsze: w głoszenie chwały Bożej i w troskę o zbawienie wieczne każdego człowieka. Żaden artysta, uczony, twórca, polityk, władca, multimilioner nie może się poszczycić wznioślejszym powołaniem. Bo powołanie to jest karmienia ludzi samym Bogiem: zarówno poprzez zasiewanie Słowa Bożego w ludzkich sercach, jak i poprzez karmienie ludzi Ciałem Chrystusa, który zstępuję na ziemię właśnie przez posługę kapłana. Kapłan sprawując sakramenty poświęca cale swoje życie dziełu uświęcania człowieka, dziełu jego pojednania z Bogiem, pomagania mu w drodze do Królestwa Niebieskiego.

Ta wielka godność powołania kapłańskiego jest niewątpliwie podstawowym źródłem nadziei i siły w posłudze kapłańskiej. Kapłan wie, że jest „potrzebny” Chrystusowi – by kontynuować Jego misję: być jego rękami głosem i sercem, i jest także potrzebny ludziom – by im służyć. I to poczucie „bycia potrzebnym innym” jest chyba największym znakiem nadziei w kapłańskim życiu.

Także współczesny świat daje kapłanowi wiele powodów do entuzjazmu, optymizmu i radości. Łatwo zauważyć, że wielu współczesnych ludzi, często po bolesnych doświadczeniach egzystencjalnych, szuka Boga. To doświadczenie ludzkiego „głodu Boga” daje kapłanowi motywację do pracy i wysiłku.

Niewątpliwie ważnym czynnikiem wspomagającym kapłana w jego posłudze jest życzliwość ludzka, zwłaszcza parafian wśród których żyje, ich modlitwa, drobne gesty przyjaźni, które sprawiają, że każdy dzień kapłańskiej posługi rozpoczyna się z radością, uśmiechem i optymizmem.

Innym znakiem nadziei jest międzyludzkie poczucie solidarności, które ujawnia się zwłaszcza w chwilach nieszczęść innych ludzi. Wsparcie finansowe jakie uzyskuje się ze zbiórek na misje, czy na pomoc ludziom dotkniętym jakimś kataklizmem pokazuje, że w ludziach znajdują się olbrzymie pokłady dobra, że ludzie są dobrzy i chcą być dobrzy. W oparciu o to dobro kapłan może zdziałać wiele dla Królestwa Bożego o ile będzie umiał właściwie ukierunkować tę dobroć ludzi.

Innym jeszcze znakiem nadziej są liczne ruchy i wspólnoty odnowy życia chrześcijańskiego w Kościele. Jest ich coraz więcej. One potrzebują kapłana, aby im służył i wskazywał drogę. Ludzie, zwłaszcza młodzi, pragną tworzyć żywy Kościół. Szukają nowych form modlitwy, szukają duchowych kierowników, szukają wśród kapłanów autorytetów.

Znakiem nadziei jest również to, że przed kapłanem pojawiają się nowe formy ewangelizacji. Oprócz tradycyjnych sposobów duszpasterstwa w kościele i w klasie szkolnej, coraz ważniejsze staje się duszpasterstwo małych grup. Pojawiły się też już od dłuższego czasu formy apostolatu przez media (zwłaszcza radio, a obecnie coraz bardziej – Internet). Są księża, którzy świadomie prowadzą strony internetowe i codziennie poświęcają określoną ilość czasu, aby odpowiadać drogą elektroniczną na pytania i problemy wiernych – zwłaszcza ludzi młodych.

1.2. Zagrożenia

Obok tych znaków nadziei w życiu Kościoła i kapłana występuje też, zwłaszcza we współczesnej Europie wiele zjawisk, które są zagrożeniem dla Kościoła i dla posługi kapłańskiej.

Wymieńmy tu tylko kilka najważniejszych. Wyszczególnił je już Kardynał Józef Ratzinger w roku 2000 w Deklaracji „Dominus Jesus”1. Ponadto bardzo trafnie scharakteryzował je ks. Bp Stanisław Wielgus w swojej konferencji wygłoszonej do Księży Profesorów Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, w lutym 2004r2.

Zwróćmy uwagę tylko na najważniejsze trudności i zagrożenia, z jakim przychodzi spotykać się współczesnemu kapłanowi.

Pierwszym z nich jest coraz bardziej rozpowszechniający się relatywizm zarówno w dziedzinie wiary jak i moralności. Jego powodem jest bardzo szybki rozwój cywilizacji i techniki w ostatnich dziesięcioleciach. W konsekwencji tego wielu ludzi zaczyna sądzić, że tak jak odkryciom naukowym i postępowi technicznemu towarzyszą nieustanne zmiany, tak również tę zmienność i względność można dopuścić w dziedzinie wiary i moralności3. W tym kontekście wrogowie Kościoła atakują kapłanów, jako „strażników zacofania i ciemnogrodu”4, dotyczy to przede wszystkim zasad moralnych, których bronić ma kapłan, zwłaszcza wierności małżeńskiej, etyki seksualnej, obrony życia od poczęcia, aż do naturalnej śmierci.

Kolejną płaszczyzną która jest powodem ataków na Kościół i kapłanów jest ideologia ateistyczna, czyli negacja istnienia Boga, która przyjmuje zarówno formę neomarksizmu, głoszonego przez wpływowe ośrodki polityczne tzw. Nowej Lewicy (mającej olbrzymi wpływ na ośrodki uczelniane zwłaszcza w dziedzinie filozofii, pedagogiki, psychologii politologii i socjologii zarówno w Europie, jak i w Polsce), a także ideologia postmodernistyczna, głosząca relatywizm i agnostycyzm, czyli brak obiektywnych norm moralnych i brak obiektywnej religii i wiary. Najbardziej radykalnym przejawem tej postmodernistycznej ideologii jest prąd myślowo-kulturowy o nazwie New Age, czyli wiara w istnienie tzw. pochrześcijańskiej epoki „Wodnika”, charakteryzującej się rzekomo powszechnym braterstwem i miłością. Porzucając wiarę w prawdziwego Boga New Age karmi ludzi magią ezoteryką i wróżbami5. „Pojawia się nowa postać bliżej nieokreślonej religii, będącej zlepkiem z odłamków najróżniejszych wierzeń, magii, astrologii, parapsychologii, spirytyzmu itd., a przy tym ostrej, bezwzględnej krytyki Kościoła katolickiego, któremu – gdy konsekwentnie broni obiektywnej prawdy, rozumu i niezafałszowanej wiary – zarzuca się fanatyzm i nienawiść”6.

Oczywiście inna formą ateizmu pozostaje ateizm praktyczny, związany z konsumpcjonizmem i hedonizmem. Człowiek nie szuka odpowiedzi na pytanie o to, czy Bóg istnieje. Wystarczy mu tylko wygodne, dostatnie życie. Taka postawa pozostaje wielkim wyzwaniem dla kapłana. Jak pokazać takiemu człowiekowi, że willa i luksusowy samochód nie dadzą zbawienia, i kiedyś przyjdzie dzień odejścia z tego świata.

Innym wyzwaniem, któremu musi stawić czoło współczesny kapłan to herezja tzw. poprawności politycznej. Jest to wizja postępowania, która wyrasta z postmodernizmu i z amerykańskiego pragmatyzmu. Głosząc brak jakiejkolwiek obiektywnej prawdy – narzuca ona społeczeństwom – wizję świata Bez Boga7. Bożkiem staje się idea „tolerancji”, która w imię „szanowania poglądów mniejszości” nakazuje usuwać znaki religijne z miejsc publicznych, zakazuje składać życzeń i wysyłać życzenia o tematyce chrześcijańskiej (nawet z racji Bożego Narodzenia i Wielkanocy – co dzieje się w wielkich międzynarodowych korporacjach), dopuszcza zbrodnie dzieciobójstwa, nazywając ją prawem kobiety do decydowania o własnym życiu, czy zezwala homoseksualistom na tzw. „małżeństwa” i adopcję dzieci. Z tej „tzw. poprawności politycznej” mogą wypływać dla kapłanów nawet sankcje karne, jeśli np. będą głosić wiernie naukę Ewangelii (np. w kwestii homoseksualizmu).

Wyżej wymienione prądy są źródłem coraz bardziej rozprzestrzeniającego się sekularyzmu, czyli życia, tak jakby Bóg nie istniał. Osoba Pana Boga jest świadomie usuwana z życia publicznego. Narzędziem w propagowaniu tego sekularyzmu są media liberalne, które świadomie przedstawiają negatywny wizerunek Kościoła i kapłanów, wyolbrzymiając przypadki niewłaściwych postaw niektórych księży. Z kolei w miejsce rugowanego z życia publicznego chrześcijaństwa coraz częściej wchodzi islam, który odważnie i otwarcie głosi wiarę w Jedynego Boga.

Innym wyzwaniem, któremu musi stawić czoło kapłan to powszechna erotyzacja życia8. Sex dawno już wyszedł z zacisza małżeńskiej sypialni. Jest wszechobecny w mediach, reklamach, rozrywce. Ta erotyzacja życia sprawia, że coraz bardziej świadomie podważana jest wartość życia w dziewictwie i w celibacie. Przeciwnicy Kościoła dobrze wiedzą, że ślub czystości i celibat kapłański otwierają sere kapłana na wszystkich ludzi i wzmagają jego gorliwość apostolską i dyspozycyjność. Dlatego do wieków wszyscy przeciwnicy Kościoła dążyli do likwidacji zakonów (np. zaborcy Polski w XIX wieku) i zniesienia celibatu kapłańskiego.

1.3. Zadania stojące przed kapłanem w XXI wieku

Udzielając prymatu św. Piotrowi Pan Jezus zapewnił, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Historia ostatnich XX wieków potwierdziła te Słowa Zbawiciela. Po każdym prześladowaniu Kościół odradzał się z nową mocą, oczyszczony i wzmocniony krwią męczenników. Dzisiaj, choć nie mamy w Europie krwawego prześladowania Kościoła, to jednak wymienione wyżej prądy są być może o wiele większym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej niż krwawe rewolucje. Poglądy te bowiem odcinają mieszkańców Europy od ich korzeni, proponując im bezideową „poprawność polityczną”, która sprawi, że staną się wygodnymi poddanymi tych którzy pragną rządzić Europą.

W tym kontekście przed współczesnym kapłanem stoi wiele zadań. Zadania te tak między innymi zdefiniował Czcigodny Sługa Boży Jan Paweł II w adhortacji Ecclesia in Europa z roku 2003: „Orędzie o Jezusie Chrystusie musi dotrzeć również do współczesnej kultury europejskiej. Ewangelizacja kultury winna ukazać, że również w tej dzisiejszej Europie można żyć w pełni Ewangelią pojmowaną jako droga, która nadaje sens istnieniu. W tym celu duszpasterstwo musi wziąć na siebie zadanie kształtowania mentalności chrześcijańskiej w zwyczajnym życiu: w rodzinie, w szkole, w środkach społecznego przekazu, w świecie kultury, pracy i ekonomii, w polityce, w wykorzystaniu wolnego czasu, w zdrowiu i w chorobie. Trzeba krytycznie, ale ze spokojem spojrzeć na aktualną sytuację kulturową Europy i poddać ocenie nowe tendencje, ważniejsze fakty i sytuacje naszych czasów w świetle centralnego miejsca Chrystusa i chrześcijańskiej antropologii”9.

A zatem, zdaniem Jana Pawła II, kapłan-duszpasterz ma odważnie podjąć wysiłek oraz pomagać innym wprowadzać Chrystusa i Jego Ewangelie we wszystkie obszary życia ludzkiego: poczynając od rodziny i szkoły, po media i politykę. To olbrzymia przestrzeń działania, która staje przed każdym kapłanem.

Aby to wypełnić Kapłan więc:

  1. Musi sam być „człowiekiem Bożym”, a więc takim, który przez modlitwę żyje w ścisłym zjednoczeniu z Chrystusem.
  2. Ma być człowiekiem bezkompromisowym, dającym swoim życiem przykład tego, że dla niego Pan Bóg jest najważniejszy.
  3. Ma być człowiekiem odważnym, nie idącym na ”układy” ze światem w imię „politycznej poprawności”.
  4. Ma być wrażliwy na potrzeby bliźnich, spiesząc im z pomocą w ich problemach.
  5. Ma szukać różnych nowych form dotarcia do człowieka, wykorzystując także najnowocześniejsze zdobycze ludzkiej myśli.
  6. Ma być człowiekiem zdolnym do ofiary, do codziennego składania swego życia wraz z Ofiarą Chrystusa „za zbawienie świata”.

2. Maryja jako Matka kapłana

2. Maryja jako Matka kapłana

Pan Jezus odchodząc z tego świata pozostawił nam dwie osoby w darze. Pierwszą jest Duch Święty, który jest „Drugim Parakletem”, kontynuującym zbawcza misję Chrystusa w Kościele. Drugim darem jaki otrzymaliśmy od naszego Zbawcy jest Jego Matka, którą uczynił także Matką swoich umiłowanych uczniów w godzinie śmierci na Kalwarii. Chrześcijanie od ponad tysiąca lat właśnie tak interpretują Słowa konającego Chrystusa: „Niewiasto, oto Syn twój […]. Oto Matka twoja” (J 19, 26-27). Taką interpretację tych słów potwierdził papież Paweł VI ogłaszając w roku 1964 Maryje Matką Kościoła.

2.1. Znaczenie Chrystusowego Testamentu z Krzyża w życiu kapłana

Jeżeli Maryja jest Matką umiłowanych uczniów Chrystusa10, jest w sposób szczególny Matką kapłanów, tych spośród uczniów Chrystusa, którzy są najbliżej Mistrza, bowiem codziennie trzymają w rękach Jego Ciało, tak jak trzymała je w swych rękach Najświętsza Maryja Panna. Dlatego Sobór Watykański II wezwał kapłanów, aby Błogosławioną Maryję Dziewicę, która jest Matką Najwyższego i Wiecznego Kapłana oraz Królową Apostołów, otaczali synowską pobożnością i czcią oraz chwalili i kochali11.

Ostatnio prawdę tę bardzo głęboko wyjaśnił papież Benedykt XVI podczas audiencji generalnej dnia 12 sierpnia 2009 roku w Castel Gandolfo.

Mówiąc o rozpoczynającym się roku kapłańskim Ojciec Święty przypomniał najpierw ścisły związek, jaki istnieje między tajemnicą Wcielenia Syna Bożego i tajemnicą kapłaństwa: „Chciałbym […] mówić o związku między Matką Bożą a kapłaństwem. Jest to więź głęboko zakorzeniona w tajemnicy Wcielenia. Gdy Bóg podjął decyzję, by stać się człowiekiem w swoim Synu, potrzebował wolnej zgody jednego ze swych stworzeń. Bóg nie działa wbrew naszej wolności. I dzieje się coś doprawdy niezwykłego: Bóg uzależnia siebie od wolności, od ”tak” jednego ze swych stworzeń […]. „Tak” Maryi jest więc bramą, przez którą Bóg mógł wkroczyć w świat, stać się człowiekiem. W ten sposób Maryja jest rzeczywiście i dogłębnie wciągnięta w tajemnicę Wcielenia, naszego zbawienia. Wcielenie zaś, to, że Syn stał się człowiekiem, od samego początku zmierzało do daru z siebie: do dania siebie z ogromną miłością na Krzyżu, aby stać się chlebem za życie świata. W ten sposób ofiara, kapłaństwo i Wcielenie idą ramię w ramię, a w centrum tej tajemnicy stoi Maryja”12. Następnie papież komentując Słowa umierającego Pana Jezusa z Ewangelii św. Jana: „Oto syn Twój. Oto Matka twoja” stwierdził, że trwający pod krzyżem umiłowany uczeń, „jest niewątpliwie osobą bardzo ważną. Ale jest kimś więcej: przykładem, zapowiedzią wszystkich umiłowanych uczniów, wszystkich osób powołanych przez Pana Boga, by stać się „uczeniem umiłowanym”, a w konsekwencji, w sposób szczególny również kapłanów”13.

Widzimy więc, że dla papieża umiłowany uczeń stojący u stóp krzyża w sposób szczególny zapowiada kapłanów, którzy są umiłowanymi synami Maryi, i którzy mają wytrwać przy Mistrzu nawet w najtrudniejszych i najbardziej bolesnych sytuacjach.

Komentując dalszy ciąg wspomnianej perykopy ewangelicznej Benedykt XVI podkreśla, że słowa „Od tej godziny uczeń wziął Maryje do siebie” (J 19, 27) są wezwaniem do każdego chrześcijanina, a w sposób szczególny do kapłanów, aby zaprosić Maryję do swojego życia. „Wziąć Maryję z sobą oznacza wprowadzić Ją w dynamizm całego swego istnienia – nie jest to coś zewnętrznego – i w to wszystko, co stanowi horyzont właściwego apostolatu. Wydaje mi się, że można w ten sposób zrozumieć, jak bardzo ów szczególny macierzyński związek zachodzący między Maryją a kapłanami stanowi pierwotne źródło, podstawową przyczynę jej umiłowania żywionego wobec każdego z nich. Maryja ma w nich upodobanie z dwóch powodów: ponieważ są najbardziej podobni do Jezusa, największej miłości Jej serca oraz ponieważ, podobnie jak Ona, są oni zaangażowani w misję przepowiadania, świadczenia i dawania Chrystusa światu. Aby utożsamić się i sakramentalnie upodobnić się do Jezusa, Syna Bożego i Syna Maryi, każdy kapłan może i powinien czuć się prawdziwie umiłowanym synem tej najwspanialszej i najpokorniejszej Matki”14.

2.2. Formy macierzyństwa

Każda matka spełnia wobec swoich dzieci szereg podstawowych zadań. Należą do nich: przekazanie życia, karmienie, uczenie i wychowywanie, pocieszanie w chwilach smutku i trudu, obrona przed niebezpieczeństwami, wstawia się za dziećmi u ojca. A wszystko to jest przeniknięte do głębi macierzyńską miłością.

Zapytajmy więc jakie zadania spełnia i może spełniać wobec współczesnych kapłanów Najświętsza Maryja Panna? W jaki sposób jako Matka może pomóc im nieść ludziom Chrystusa w XXI wieku?

Myślę, że aby kapłaństwo było owocne dla każdego kapłana ważne jest, aby uznał on Najświętszą Maryję za Matkę i Panią swego serca. Wzór tego dał nam św. Maksymilian nazywając się dzieckiem i Rycerzem Niepokalanej i oddając się Jej bezgranicznie za narzędzie w dziele budowania Królestwa Bożego. Dopiero kiedy kapłan rzeczywiście ukocha Maryje, przyjmie Ją za Matkę i odda się bezgranicznie wtedy jego kapłaństwo będzie piękne i owocne, bo to sama Maryja będzie przychodziła mu z pomocą.

Obdarowywanie życiem

Podstawową misją każdej matki jest przekazywanie życia. Maryja dała ziemskie życie Jezusowi. W tradycji katolickiej bardzo wyraźne jest nauczanie, że kontynuacją tego macierzyństwa w stosunku do Głowy Kościoła jest jej macierzyństwo w stosunku do członków Kościoła. Pisze o tym Jan Paweł II w encyklice Redemptoris Mater w numerze 3815. Podobnie nauczali św. Ludwik Grignon de Montfort16 i św. Maksymilian Kolbe17. Oczywiście jest tu mowa o przekazywanie życia duchowego. Autorem życia duchowego w nas jest Duch Święty. Maryja jednak uczestniczy w tej misji Trzeciej Osoby Boskiej i jest ściśle włączona w dzieło obdarowywania ludzi życiem nadprzyrodzonym, czyli życiem łaski. Jan Paweł II tak tę prawdę ujmuje w encyklice Redemptoris Mater: „Matka Odkupiciela współdziała w rodzeniu i wychowaniu [chrześcijan] wedle tej miary daru, jaka każdemu jest właściwa z mocy Ducha Chrystusowego”18. A zatem Maryja współdziała z Duchem Świętym w rodzeniu i wychowaniu także kapłanów według miary daru ich powołania.

Co to oznacza konkretnie dla kapłana? Oznacza to, że najważniejsze dla niego jest życie w stanie łaski uświęcającej, nieustanne życie w przyjaźni z Bogiem. W wytrwaniu powołaniu i w stanie łaski może mu pomóc Najświętsza Maryja Panna, która potrafi wyprosić wszelkie łaski u swego Syna. Ona jest Matką łaski Bożej. A zatem powinien zwracać się do swojej Matki w tej najważniejszej sprawie. Jest to także zachęta do tego, aby kapłan troszcząc się o zbawienie wieczne powierzonych sobie ludzi przyzywał pośrednictwa Matki Bożej, aby jej powierzał swoich parafian, poszczególne rodziny i grupy.

Jest jeszcze jeden aspekt dotyczący życia fizycznego kapłanów. Wcale nierzadkie są przypadki, że kapłanem zostaje ktoś, kto jako dziecko został oddany Maryi przez rodzoną mamę w niebezpieczeństwie śmierci, czy w ciężkiej chorobie. Często to oddanie wiązało się z ofiarowaniem syna na służbę Bożą. W takim przypadku taki kapłan czuje się niejako „podwójnie” synem Maryi, ponieważ uratowała mu także życie ziemskie i pozwoliła zostać kapłanem.

Karmienie

Każda matka karmi swoje dzieci. Pokarmem, którym powinien się karmić każdy chrześcijanin i każdy kapłan jest Słowo Boże i Ciało Pańskie. Maryja jako Matka pokazuje nam jak przyjmować Słowo Boże, aby stawało się ciałem (czyli przynosiło owoc w naszym życiu). Ona uczy nas przyjmować ten pokarm i przynosić owoc obfity. Szczególnie jest wzorem dla kapłanów w scenie Zwiastowania. Uwierzyła w rzecz po ludzku niewyobrażalną i przyjęła Słowo Boże do swego serca i łona. Ona uczy kapłanów, aby także potrafili zaufać Panu Bogu często wbrew ludzkiej logice, i aby przyjmowali Słowo Boże do swojego serca. Uczy także aby w swojej działalności apostolsko-duszpasterskiej nie liczyli na własne siły, ale na moc Najwyższego.

Drugim pokarmem karmiącym codziennie kapłańskie serce jest Ciało Chrystusa. Dzięki Maryi Syn Boży stał się człowiekiem. Dziś na każdym ołtarzu przez ręce kapłana ten sam Syn Boży zstępuje na ołtarz w swoim ciele pod postacią Eucharystii. Maryja uczy kapłanów z miłością przyjmować Ciało Pańskie, tak jak z miłością przyjęła Jezusa w Betlejem. Ona uczy, że tylko bliskie trwanie przy Jezusie może dać błogosławione owoce w życiu kapłana.

Uczenie i wychowywanie

Maryja jako Matka także uczy i wychowuje kapłanów przez przykład swojej miłości do Boga, swojej wierności, otwarcia się na Słowo Boże. Będzie o tym mowa szerzej w trzeciej części niniejszej konferencji.

Natomiast warto tu przytoczyć Słowa Matki Teresy z Kalkuty, która odpowiadając na pytanie: „kim jest Maryja dla kapłana?”, powiedziała między innymi: „Maryja jest Matką. Ona była, jest i na zawsze pozostanie Matką Jezusa. Jezus powiedział: «Kto jest moją Matką? Moją Matką jest ten, kto wypełnia Moją wolę. Którego czyny podobają się Ojcu!» Nikt bardziej od kapłana nie może podobać się Ojcu. Dlatego Ona jest najbliżej kapłana […]. Podobnie jak pomogła wzrastać Jezusowi, tak samo pomagała na początku wzrastać Kościołowi. Była pozostawiona przez tyle lat po wstąpieniu Jezusa do nieba, aby formować Kościół. To Ona formuje każdego kapłana. I nikt nie może mieć większego prawa do Maryi aniżeli kapłan. Wyobrażam sobie, że Ona musiała otaczać i ciągle otacza bardzo czułą miłością, jak również specjalną opieką każdego kapłana, jeśli tylko się do Niej zwraca19.

Pocieszanie i dodawanie odwagi

Kolejnym zadaniem każdej Matki jest pocieszanie dzieci w chwilach trudu, cierpienia i zwątpienia oraz dodawanie im odwagi do realizowania zadań, do które mają wykonać. Tę misję spełnia Maryja w sposób szczególny w stosunku do kapłanów.

W pierwszej części zostały przedstawione zagrożenia i niebezpieczeństwa na jakie stoją przed współczesnym Kościołem. Te niebezpieczeństwa, zwłaszcza jawny antyklerykalizm, czy ośmieszanie Kościoła i stanu kapłańskiego mogą się być często powodem frustracji kapłana, zniechęcenia, zamknięcia się w sobie, czy ucieczki przed problemami. Maryja jako Pocieszycielka Strapionych i Wspomożenie wiernych pochyla się z wyjątkową troską nad kapałanem, dodając otuchy i odwagi. Czyni to przede wszystkim poprzez przykład swojego życia, poprzez przykład mężnego trwania przy Chrystusie, nawet wtedy, gdy w godzinie krzyża prawie wszyscy się od Niego odwrócili.

Maryja wzywa więc współczesnych kapłanów, a by w chwili zniechęcenia i kryzysu przybiegali do Jezusa, przychodzili do Niej. Pięknie o tej roli Maryi w kapłańskim kryzysie mówił watykański Sekretarz Stanu kardynał Tarcisio Bertone podczas wizyty we Wrocławiu w tym roku: „Drodzy kapłani, wiemy jak bardzo święty Proboszcza z Ars czuł się nieodpowiednim wobec tak wielkiego zadania. A jednak był on gigantem w wierze, w modlitwie, w gorliwości o dusze! Jego świadectwo daje nam światło i umacnia nas. Również i my, myśląc o godności kapłaństwa w Chrystusowym Kościele, odczuwamy cały kontrast w świetle naszych ograniczeń i naszej kruchości. W pewnych chwilach szczególnych trudności lub zmęczenia także i my możemy doświadczać czegoś podobnego, co miało miejsce podczas wesela w Kanie Galilejskiej: zaczyna brakować wina, to znaczy może słabnąć wewnętrzny zapał i radość pierwszych lat kapłaństwa. Zaniedbania, zwłaszcza w modlitwie, wprowadzają w serce pewną oschłość. Pojawia się poczucie niezadowolenia i frustracji… Drodzy bracia! Właśnie w takich chwilach spoczywa na nas troskliwe spojrzenie Maryi! Ona jako pierwsza, czasem jako jedyna zdaje sobie sprawę i mówi do Jezusa: zobacz, nie ma więcej wina. A więc nie lękajmy się! Troszczmy się tylko zawsze o to, aby w naszym życiu kapłańskim był zawsze obecny Pan Jezus i Maryja, Jego i nasza Matka. Dzięki nim „wesele” naszego kapłaństwa nie będzie miało nigdy końca. Nasza miłość może się zawsze odnowić, a także przez momenty trudności stać się jeszcze „lepsza”, podobna do kapłańskiego Serca Chrystusa”20.

Wstawianie się u Ojca

Jedną z cech matki jest to, że wstawia się ona za swoimi dziećmi u ojca, zwłaszcza w tych chwilach, kiedy dzieci popełnią jakiś zły czyn. Matka bowiem już z natury jest bardziej czuła i skłonna do przebaczenia swoim dzieciom.

U Ojca wstawia się za nami Jezus Chrystus jako „Rzecznik u Ojca” (1J 2,1). Wstawia się za nami także Duch Święty, który jest Drugim Rzecznikiem – Parakletosem (czyli Rzecznikiem, Orędownikiem i Adwokatem, por. J 14,16; 15,26; 16,7).

Maryja nasza Matka uczestniczy w tej wstawienniczej misji Drugiej i Trzeciej Osoby Boskiej. Pisze o tym Jan Pawel II: „Maryja spełnia zadanie «Orędowniczki» we współpracy zarówno z Duchem Pocieszycielem, jak i z Tym, który na krzyżu wstawiał się za swoimi prześladowców (por. Łk 23, 34) i którego Jan nazywa naszym „Rzecznikiem wobec Ojca” (por. 1 J 2,1). Jego Matka, Maryja broni swych dzieci i osłania ich przed szkodliwymi skutkami ich własnych grzechów”21.

Widzimy więc, że Najświętsza Maryja Panna nie tyle broni nas przed gniewem Ojca, który jest Ojcem Miłosierdzia, ile przed skutkami naszych własnych grzechów. Jest zatem naszą Orędowniczką we wszystkich przejawach naszego życia: tych najważniejszych, dotyczących zbawienia wiecznego i tych dotyczących spraw codziennych.

Maryja jest i chce być Orędowniczką zwłaszcza w stosunku do kapłanów, tym bardziej, że większość próśb które oni zanoszą przed Boży tron są to prośby składane w imieniu swoich parafian i innych ludzi powierzonych ich pieczy. Ale także każdy kapłan nie powinien zapominać, że ma prawo przybiegać do swojej Niebieskiej Matki i prosić Ją o wstawiennictwo w każdej sprawie swego kapłańskiego życia.

Obrona przed szatanem i innymi niebezpieczeństwami

Z poprzednią funkcją wstawienniczą Maryi jako Matki wiąże się Jej funkcja obrony swych dzieci – chrześcijan przed wszelkimi niebezpieczeństwami, zwłaszcza przed atakami szatana. Już od setek lat chrześcijanie zwracają się „pod obronę Maryi”, aby ich wybawiła „od wszelakich złych przygód”22. Pawel II w swoim nauczaniu podkreślał wiele razy, że Maryja ochrania nas przed niebezpieczeństwami, tak doczesnymi, jak i zagrożeniem życia wiecznego23 i wspiera tych, którzy walczą, aby wyrwać się z sideł grzechu24. Podstawowym niebezpieczeństwem, przed którym broni nas Maryja jest szatan i jego pokusy. Ona jako Niepokalana nigdy nie uległa szatanowi, jest więc ona główną przeciwniczką szatana25. Śpiewamy o tym w Godzinkach o Niepokalanym Poczęciu NMP: „Ogromna czartu jesteś, w szyku obóz silny, bądź chrześcijan ucieczką i port nieomylny”26.

Każdy kapłan może liczyć na szczególną obronę Maryi w niebezpieczeństwach swojego życia i w atakach szatańskich. Doświadczyli tego liczni kapłani, którzy w chwilach szatańskich ataków powierzali się Maryi, najczęściej poprzez odmawianie różańca. Także i dla współczesnego kapłana różaniec jest tym narzędziem, który nie tylko przybliży go do Chrystusa i Jego Matki, ale także ochroni przed różnymi niebezpieczeństwami, zwłaszcza atakami szatana, które, jak to zostało zauważone w pierwszej części konferencji przybierają rozmaite postacie, także formę prawa stanowionego, czy panujących zwyczajów.

3. Maryja jako wzór dla kapłana

3. Maryja jako wzór dla kapłana

Sobór Watykański II zachęcił kapłanów, by spoglądali na Maryję jako na doskonały wzór swego życia: zarówno wiernego wypełniania swego powołania, jak i „oddania się w całości tajemnicy odkupienia ludzi”27. To wskazanie wielokrotnie przypominał Jan Paweł II. Czyni to samo papież Benedykt XVI.

Zapytajmy więc w jakich aspektach Maryja jawi się jako wzór do naśladowania dla współczesnych kapłanów? W jakim sensie jest dla kapłanów Nauczycielką i Wychowawczynią? Wiemy bowiem, że najskuteczniejszą formą wychowania jest przykład życia.

Spójrzmy na tę wzorczość Maryi w stosunku do kapłanów przez pryzmat potrójnej funkcji, jaką spełnia kapłan, uczestnicząc w misji pośredniczącej Chrystusa. Jest to funkcja nauczycielska (prorocka), królewska (pasterska) i kapłańska (ofiarnicza).

3.1. Misja nauczycielska kapłana: Maryja wzorem w Słuchaniu Słowa Bożego i głoszeniu Boga przykładem życia

Przede wszystkim kapłan jest zwiastunem Chrystusa i Jego Ewangelii. Kapłan ma z mocą głosić Słowo Boże. By jednak jego słowo było skuteczne, musi najpierw sam Je przyjąć i rozważać w głębi swego serca. I Maryja jawi się tu jako najdoskonalszy wzór w słuchaniu Słowa Bożego. Święta Elżbieta w scenie Nawiedzenia nazwała Ją „Błogosławioną między niewiastami”, ponieważ uwierzyła w słowa wypowiedziane Jej od Pana” (por. Łk 1, 42-45). Dzięki swemu posłuszeństwu Maryja stała się Matką Syna Bożego i Pośredniczką naszego Zbawienia. Ona przez całe swe życie nosiła i rozważała w swym sercu to, co Jej zostało objawione od Boga i czego była świadkiem.

Maryja jest więc dla dzisiejszego kapłana przede wszystkim przykładem słuchania Słowa Bożego. Przypomina kapłanom, tak często zabieganym w spełnianiu codziennych obowiązków, że najważniejszy jest Jezus, że najważniejsze chwile w życiu i w ciągu dnia, to chwile spędzone przed tabernakulum, to chwile spędzone na lekturze Pisma Świętego.

Maryja nie wędrowała po Galilei i nie nauczała. Spędzała swoje dni na cichej modlitwie i w codziennej pracy. Jednakże najwspanialsze kazanie wygłosiła przykładem swego życia pod krzyżem, gdy stanęła u stóp konającego Syna.

I tutaj jawi się jak najwspanialszy przykład dla dzisiejszych kapłanów: po pierwsze głosić Chrystusa trzeba przede wszystkim własnym postępowaniem, świadectwem wiary i miłości. Ono bardzie pociąga i przynosi większe owoce, nawet niż najwspanialsze kazania. Po drugie uczy odwagi, stania niewzruszenie przy Zbawicielu, nawet, gdyby cały świat był przeciwny. Tej odwagi bardzo współczesny kapłan potrzebuje , aby nie lękać się tworzących się konwenansów, aby nie lękać się coraz bardziej panoszącej się tzw. „poprawności politycznej”, aby nie lękać się opinii „klerykalizacji życia”, ale nieść Chrsytusa, zgodnie ze wskazaniami Jana Pawła II do wszystkich środowisk…

Maryja, która wybrała drogę pokornej Służebnicy Pana i nie szukała ludzkich zaszczytów i ludzkiej sławy uczy kapłanów pokory i posłuszeństwa Bogu. Uczy także w dzisiejszym świecie tak pełnym różnych propozycji tzw. szczęścia, rozpoznawać prawdę od fałszu, dobro od zła. Ona jako Niepokalana zawsze wybierała dobro. Ona także pomaga współczesnym kapłanom rozpoznawać co jest dobre i prawdziwe, a co jest złe i pochodzi od szatana.

3.2. Misja królewska kapłana: Maryja wzorem służby drugiemu człowiekowi

Pan Jezus objawił podczas swojego ziemskiego życia, że jest Królem (por. J 18,36-37). Jednakże jak zaznaczył, ta jego władza polega nie tylko na tym, że jest najwyższym prawodawcą (por. J 13,34; Mt 28, 18-20) i sprawuje sąd nad światem (por. Mt 25, 31-46; J 5,22-27) ale przede wszystkim na tym, że przyszedł, aby służyć28. On sam podczas swojego ziemskiego życia wielokrotnie pokazał, że jego „królowanie” polega na służeniu, a najwyraźniej potwierdził to podczas Ostatniej Wieczerzy, umywając nogi Apostołom (por. J 13, 1-12), a potem oddając za nas swoje życie. Tego samego Chrystus wymaga od swoich uczniów, czego potwierdzeniem są Słowa wypowiedziane przez Niego w Wieczerniku: Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak ja wam uczyniłem” (J 13, 14-15) 29.

Dla każdego kapłana wspaniałym wzorem w wypełnianiu misji królewskiej, czyli w konkretnej służbie drugiemu człowiekowi jest Najświętsza Maryja Panna. Jest nie tylko „Służebnicą Pańską”, co widzimy w scenie Zwiastowania, ale natychmiast po tym wydarzeniu staje się „Służebnicą ludzi”, czego potwierdzeniem jest scena Nawiedzenia św. Elżbiety. Maryja udaje się do swojej starszej krewnej, będącej w stanie błogosławionym, aby zanieść jej Jezusa i służyć w okresie poprzedzającym narodziny jej dziecka.

Tę „królewską” wzorczość Maryi w stosunku do kapłanów, ukazaną w scenie nawiedzenia, pięknie komentuje bł. Matka z Teresa z Kalkuty, w swoich słowach skierowanych do kleryków: „Włóż swoją dłoń w dłoń Maryi i proś ją, żeby prowadziła cię do Jezusa. W chwili, gdy Jezus wszedł w Jej życie, z pośpiechem poszła dać Go innym. I ty również, gdy staniesz się Jego kapłanem, pośpiesz razem z Nią, aby zanieść Jezusa innym. Tylko pamiętaj, że nie możesz dać czegoś, czego sam nie posiadasz. Aby móc dawać, powinieneś doświadczać jedności z Chrystusem, a On jest tam, w tabernakulum. Dbaj o to, żeby twoją pierwszą rzeczą rano było przypomnienie, że Jezus ma być w centrum twojego życia. Ucz się modlić pracą w ciągu dnia. Pracuj z Jezusem, pracuj dla Jezusa. Zawsze trzymaj się blisko Maryi. Proś, aby dała ci swoje serce, tak piękne, tak czyste, tak niepokalane – swoje serce tak pełne miłości i pokory, żebyś mógł przyjąć Jezusa i dawać Go innym w Chlebie Życia. Kochaj Jezusa tak, jak Ona Go kochała i służ Mu w smutnym przebraniu ubogiego”30.

Matka Teresa wzywa więc przyszłych kapłanów, aby za wzorem Maryi dawali Jezusa innym, kochali Go i służyli Mu „w smutnym przebraniu ubogiego”. Jest to najbardziej konkretne wezwanie do naśladowania Maryi w wypełnianiu przez kapłana misji królewskiej.

Druga scena ewangeliczna, w której ukazana jest służebna postawa Maryi to opis godów w Kanie Galilejskiej. Maryja jest tu ukazana jako ta, która jako pierwsza dostrzega potrzeby i braki ludzi i stara się im zaradzić orędując u swojego Syna. Taka ma być właśnie „królewska posługa kapłana”. On nie tyle ma czekać, aż ktoś do niego zwróci się z prośbą o pomoc, ale jako pierwszy, sam ma dostrzegać potrzeby swoich bliźnich i próbować im zaradzić, nie patrząc na komentarze i ocenę otoczenia. Właśnie w takim duchu skomentował scenę godów w Kanie Galilejskiej kard. Tarcisio Bertone w swojej homilii wygłoszonej we Wrocławiu 11 lutego 2010 roku. „Odczytany fragment Ewangelii być może należy do tych, które najbardziej znamy. Widzimy jak Matka Jezusa jako jedyna spostrzegła, że zaczyna brakować wina. Nie troszczy się o siebie lub o to, jak będzie odbierana. Jej oczy i serce zwrócone są tylko na młodą parę i na zaproszonych, aby wszyscy byli szczęśliwi i by nie zostało zakłócone święto. Podchodzi więc do Syna i mówi: „Nie mają wina” (J 2, 3). Maryja odbiera jako swoje to święto oraz radość obojga małżonków. Podobnie jak Ona, również my kapłani powinniśmy kierować do Pana pełne zatroskania słowa myśląc o tych, którzy potrzebują pomocy, miłosierdzia, przebaczenia i solidarności, aby również dla nich Pan mógł uczynić „znak”, który uratował wesele w Kanie Galilejskiej. Jak bardzo potrzeba „znaków” Pana, Jego obecności w naszym świecie! W Kanie Maryja wskazuje sługom drogę: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Jest to królewska droga słuchania Ewangelii, którą my kapłani powinniśmy podążać jako pierwsi, wytrwale, wychowując powierzone nam osoby, aby podążały nią codziennie”31.

A zatem Maryja jest dla każdego kapłana wzorem w tym, aby mieć oczy i serce szeroko otwarte na potrzeby bliźnich i służyć im całym sercem.

3.3. Misja kapłańska: Maryja wzorem uwielbiania Boga i ofiarowania siebie Bogu i drugiemu człowiekowi.

Trzecią misją pośredniczącą Chrystusa, w której sposób szczególny uczestniczy każdy kapłan jest w sensie ścisłym funkcja kapłańska, polegająca na modlitwie do Boga w imieniu powierzonych sobie ludzi oraz na składaniu ofiar, zwłaszcza bezkrwawej ofiary Eucharystycznej.

Choć Kościół nie mówi wprost o kapłaństwie Maryi, to jednak jest ona dla kapłanów wspaniałym wzorem modlitwy i składania ofiary.

Głównym zadaniem kapłana powinna być troska o uświęcenie powierzonych sobie wiernych. Ta troska realizuje się przede wszystkim poprzez modlitwę uwielbienia, dziękczynienia, przebłagania i prośby. Najświętsza Maryja Panna wyśpiewująca hymn Magnificat jest dla każdego kapłana wzorem uwielbiania i dziękczynienia składanego Panu Bogu za wielkie rzeczy, które Wszechmocny czyni w życiu ludzi. Maryja uczy kapłana, aby żadnego dobra które dokonuje się przez jego posługę nie przypisywał sobie, ale za wszystko dziękował, uwielbiał i wychwalał Pana. Z kolei w Kanie Galilejskie Maryja uczy kapłanów modlitwy wstawienniczej, aby dostrzegali potrzeby powierzonych sobie ludzi i przedstawiali codzienni Chrystusowi ich sprawy (zwłaszcza duchowe).

Posługa kapłańska polega też na codziennym składaniu ofiary bezkrwawej Pana Jezusa, czyli sprawowaniu Mszy Świętej. Posługa kapłańska będzie w pełni owocna tylko wtedy, kiedy sprawowaniu ofiary Eucharystycznej, będzie towarzyszyło ofiarne życie kapłana, jeżeli kapłan będzie potrafił łączyć ofiarę Chrystusa ze swoją ofiarą osobistą; jeżeli będzie umiał ofiarowywać swoje cierpienia, trudy, posty i umartwienia wraz z Chrystusem za zbawienie ludzi. O tej potrzebie ofiary u umartwienia w życiu zakonnym i kapłańskim tak często mówił św. Maksymilian Maria Kolbe w swoich Konferencjach.

Najświętsza Maryja Panna jawi się na kartach Ewangelii jako najdoskonalszy wzór ofiarnego życia. Ona towarzyszyła swemu Synowi w jego męce aż do końca: „utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, przy którym nie bez postanowienia Bożego stanęła (por. J 19,25), najgłębiej ze swym Jednorodzonym współcierpiała i z ofiarą Jego złączyła się matczynym duchem”32. Maryja jest więc dla kapłanów najdoskonalszym wzorem ofiarowywania swego życia w jedności z Chrystusem za zbawienie świata. Tak o tej służbie i wzorczości Maryi w stosunku do kapłanów mówi bł. Matka Teresa z Kalkuty: „Nikt inny nie mógłby być lepszym kapłanem od Maryi. Przecież ona naprawdę, bez trudności może powiedzieć: «To jest Ciało moje», bo to było rzeczywiście jej ciało, które dała Jezusowi. A jednak Ona pozostała tylko Służebnicą Pańską, abyśmy zawsze, ty i ja, mogli zwracać się do Niej jako do naszej Matki. Ona jest jedną z nas, po to byśmy zawsze mogli prosić Ją, zwracać się do Niej i być z Nią jedno. Oczywiście, dlatego była zostawiona, żeby ustanowić Kościół, wzmocnić kapłaństwo apostołów, być dla nich Matką, dopóki Kościół, młody Kościół się nie uformował. Ona była przy tym. Kapłan musi swoją ofiarę zjednoczyć z ofiarą Chrystusa, jeżeli naprawdę chce być jedno z Jezusem na ołtarzu, a wtedy jego życie ofiary, życie pokuty musi dopełnić życie Jezusa, ponieważ – jak powiedział św. Paweł, my musimy dopełnić tego, czego w cierpieniu Chrystusa brakuje”33.

A zatem każdy kapłan, jeżeli chce wiernie do końca wypełnić swoja misję, powinien wpatrywać się w postać Najświętszej Maryi Panny i umiłowanego ucznia stojących u stóp Krzyża, aby uczyć się składania ofiary ze swego życia i wierności Chrystusowi aż do końca.

Zakończenie

Zakończenie

Współczesny kapłan staje w dzisiejszych czasach przed szeregiem wyzwań i zadań do wypełnienia, które nie są łatwe. W tym trudzie nie zostaje jednak sam. Jest z nim Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, który nieustannie wspiera go w wiernym wypełnianiu powierzonej mu misji, jest też wspólnota eklezjalna, której służy, a która też pomaga mu dobrze wypełniać powierzone zadanie. W tej wspólnocie kościelnej szczególne miejsce odgrywa Najświętsza Maryja Panna, która jako Matka Kapłanów wspomaga każdego kapłana w dobrym wypełnieniu misji, a będąc wzorem miłości Boga i bliźniego pokazuje jak dobrze wypełnić obowiązki kapłańskie, zarówno te w stosunku do Pana Boga, jak i te w stosunku do drugiego człowieka.

W Kościele coraz bardziej rozwija się modlitewna inicjatywa w intencji kapłanów, zwana „apostolatem Margaretek”. Polega ona na codziennej modlitwie konkretnych osób za konkretnego kapłana. Jako Ksiądz pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy pamiętają w swych modlitwach o duszpasterzach. Dziękuję zwłaszcza za codzienne modlitewne bukiety „Margaretek”!

Módlmy się słowami Ojca Świętego Benedykta XVI, aby Maryja, pomagała nam kapłanom stawać się jak najbardziej podobnymi do Jezusa – Najwyższego Kapłana.

„Drodzy bracia i siostry. Módlmy się, aby Maryja uczyniła wszystkich kapłanów, we wszelkich problemach współczesnego świata, podobnymi do obrazu swego Syna Jezusa, szafarzami ogromnego skarbu Jego miłości Dobrego Pasterza. Maryjo, Matko kapłanów, módl się za nami34.

Przypisy


Przypisy

1 Kongregacja Nauki Wiary, Deklaracja „Dominus Jesus” o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła (06.08.2000), Watykan 2000, nr 4.

2 Zob. S. Wielgus, Kapłan wobec ofensywy ideologii neomarksizmu i postmodernizmu we współczesnym świecie, „Nasz Dziennik” z dn. 23.12. 2006.

3 Por. tamże.

4 Tego typu sformułowania nierzadko można znaleźć na forach internetowych pod artykułami dotyczącymi życia Kościoła.

5 Por. S. Wielgus, Kapłan wobec ofensywy ideologii neomarksizmu i postmodernizmu, art. cyt.

6 Tamże.

7 Por. tamże.

8 Por. tamże.

9 Jan Paweł II, Adhortacja „Ecclesia in Europa” (28.06.2003), nr 58.

10 Por. G.M. Bartosik, Z Niej narodził się Jezus. Szkice z mariologii biblijnej, Niepokalanów 2004, s. 86-88.

11 Por. Sobór Watykański II, Dekret o posłudze i życiu kapłanów „Presbyterorum ordinis”, nr 18.

12 Benedykt XVI, Katecheza podczas audiencji generalnej w dn. 12.08.2009 (wersja polska), cyt: za serwisem internetowym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Strona internetowa: http://ekai.pl/biblioteka/dokumenty/x734/katecheza-benedykta-xvi-podczas-audiencji-ogolnej-sierpnia-r/

13 Tamże.

14 Tamże.

15 Por. RM 38.

16 „Bóg Duch Święty, będąc niepłodnym w Bogu, to znaczy nie dając początku żadnej innej Osobie Boskiej, stał się płodnym przez Maryję, którą poślubił. Z Nią i w Niej stworzył On swe arcydzieło – Boga Wcielonego i przez wszystkie dni aż do skończenia świata stwarza wybranych oraz członki tego Ciała, którego Chrystus jest uwielbioną Głową. Św. Ludwik M. Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Warszawa 1986, s. 18-19. Por. G.M. Bartosik, Macierzyństwo duchowe Maryi w macierzyństwie Ducha Świętego, „Salvatoris Mater” 10(2008) nr 2, 86.

17 „Tworzenie nowych członków mistycznego Ciała Chrystusowego do końca świata należy do Ducha Świętego. Lecz jak bł. Ludwik Grignion wykazuje, dzieło to jest dokonywane z Maryją, w Maryi i przez Maryję”. Św. Maksymilian M. Kolbe, Pisma, t. 2, Niepokalanów 2008, s. 629.

18 RM 45.

19 Strona internetowa: http://tmoch.i365.pl/lew/kaplan2.htm, stan na dzień 18.03.2010.

20 Kard. T. Bertone, Homilia wygłoszona 11.02.2010 w katedrze św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, tekst na stronach internetowych: http://www.vatican.va/roman_curia/secretariat_state/card-bertone/2010/documents/rc_seg-st_20100211_omelia-wroclaw_pl.html.

21 Jan Paweł II, Katecheza „Wstawiennictwo Matki Łaski Bożej”,(24.09.1997), w: Jan Paweł II o Matce Bożej 1978-1998, red. A. Szostek, Warszawa, t. 4, s. 300.

22 Por. Antyfona „Pod Twoją obronę”, w: Liturgia godzin. Codzienna modlitwa Ludu Bożego, t. 2, Poznań 1984, s. 1208-1209.

23 „Ojciec Niebieski […] z kapłańskim wstawiennictwem Odkupiciela zechciał połączyć macierzyńskie orędownictwo Maryi. Funkcję tę spełnia Ona dla dobra tych, którzy są w niebezpieczeństwie i potrzebują pomocy doczesnej, a zwłaszcza zbawienia wiecznego”. Jan Paweł II, Katecheza „Wstawiennictwo Matki Łaski Bożej”, dz. cyt., s. 301-302.

24 Maryja jako Matka oręduje „za duszami spragnionymi Boga i za tymi, którzy cierpią w ciele lub znoszą próby duchowe; za tymi, którzy pozwalają się zwieść pokusom grzechu i za tymi, którzy walczą, aby wyrwać się z jego sideł. Macierzyńska troska Maryi nie pomija nikogo”. Jan Paweł II, Maryja czuwa nad nami. Rozważanie przed modlitwą «Regina coeli», Como, 05.05.1996, „L'Osservatore Romano – Pl” 17(1996) nr 7-8, 25.

25 Por. B. Günther, Maria die Gegenspielerin Satans, Regensburg 1972, s. 5.

26 Por. A. Tronina, Zawitaj Pani świata. Obrazy i symbole biblijne w Godzinkach, Niepokalanów 1995, s. 32-33.

27 Por. DPK 18.

28 „Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy” (Łk 22,27).

29 Por. „Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20, 26-28).

30 Strona internetowa: http://tmoch.i365.pl/lew/kaplan2.htm.

31 Kard. T. Bertone, Homilia wygłoszona 11.02.2010 w katedrze św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, tekst na stronach internetowych: http://www.vatican.va/roman_curia/secretariat_state/card-bertone/2010/documents/rc_seg-st_20100211_omelia-wroclaw_pl.html.

32 KK 58.

33 Strona internetowa: http://tmoch.i365.pl/lew/kaplan2.htm, stan na dzień 18.03.2010.

34 Benedykt XVI, Katecheza podczas audiencji generalnej w dn. 12.08.2009 (wersja polska), art. cyt.

Oblicza naszej Matki

mb_583.jpg

Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 274 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyka

Odsłon artykułów:
134149